10 najfajniejszych gadżetów technologicznych, z których korzystaliśmy w 2025 roku

Opublikowany: 2025-12-31

Istnieją bestsellerowe gadżety. Istnieją rewolucyjne gadżety. A potem są te fajne. Takie, które być może nie powodują dzwonienia kas fiskalnych ani nie przepisują na nowo swoich segmentów, ale po prostu przyciągają wzrok i sprawiają, że użytkownicy robią „wow”, gdy z nich korzystają. Nie ma obiektywnej miary chłodu, jest tylko atmosfera, wrażenie, które sprawia, że ​​kiwasz głową i mówisz „fajnie”.

coolest gadgets of 2025

A w roku 2025, roku naznaczonym raczej specyfikacjami niż specjalnymi ulepszeniami, te 10 gadżetów skłoniło nas do wypowiedzenia tego magicznego słowa. Nie zawsze były najnowsze i najlepsze, a w niektórych przypadkach nawet najlepsze w swoim segmencie, ale w naszych książkach były fajne jak autofokus.

A zatem, gdy rok 2025 dobiegnie końca, oto nasze fajne gadżety na rok 2025, w dowolnej kolejności:

Spis treści

SanDisk Creator Phone SSD: 1 TB w 50 gramach magnetycznego, wodoodpornego blasku!

Jest to z pewnością jedno z najfajniejszych przenośnych rozwiązań do przechowywania danych, jakie widzieliśmy od lat. Kwadratowy dysk SSD Creator Phone firmy SanDisk, o pojemności 1 TB lub 2 TB i wadze zaledwie 55 gramów, był ważny, ponieważ mogliśmy go dosłownie przykleić z tyłu naszego telefonu! Dysk SSD obsługuje MagSafe, więc można go przykleić z tyłu telefonu (działa z Pixelami i iPhone'ami), a także ma kabel, za pomocą którego można przesyłać dane tam i z powrotem z telefonu (działa też z tabletami i notebookami, ale do cholery, to było przeznaczone dla telefonów).

sandisk creator ssd

Co więcej, prędkość przesyłania danych jest na nim wystarczająco dobra, aby nagrać film telefonem i zapisać go bezpośrednio na tym dysku. Z łatwością najlepsze rozszerzenie pamięci masowej o pojemności 1 TB / 2 TB dla iPhone'a (lub dowolnego innego telefonu), jakie możesz uzyskać. Jest także odporny na zachlapania. Ładny, fajny i pełen bajtów. Aha, i jest w kolorze niebieskim.

Słuchawki Nothing (1): Zawroty głowy na Twojej głowie!

Korzystaliśmy ze sporej części słuchawek w 2025 roku, ale żaden z nich nie wzbudził tyle uwagi, co pierwsze słuchawki nauszne firmy Nothing. Chociaż nieporęczne i nieco ciężkie, słuchawki (1) z pewnością były najbardziej przyciągającymi wzrok słuchawkami roku, zapożyczając sztucznie przezroczystą konstrukcję Nothing, a nawet mając na nausznikach konstrukcje przypominające kasetę.

nothing headphone (1)

Były wyposażone w przyciski sterujące i unikalny regulator głośności, dodający do interfejsu cudownie fantazyjny akcent. Rzeczywiście potrzebowały sporo dostrojenia, aby brzmiały dobrze, ale w 2025 roku te słuchawki nadal przyciągały uwagę.

Infinix GT 30 Pro: telefon do gier, który wygląda jak… telefon do gier!

W 2025 r. pojawiło się wiele telefonów, które świetnie radziły sobie z grami. Ale jedynym z nich, który faktycznie wyglądał jak telefon do gier, był Infinix GT 30 Pro. Był przeznaczony dla średniego segmentu premium, więc nie miał tych szalonych specyfikacji, jakie miały niektóre flagowce, ale to, co wniósł, to projekt, który krzyczał „gra”.

infinix gt30 pro

Miał tylny panel z wyraźnymi wzorami (a nie losowością w niektórych telefonach) z przebiegającym przez nie oświetleniem RGB, które zmieniało się w zależności od scenariuszy gier i mogło również działać jako lampka powiadomień dla połączeń, wiadomości i innych powiadomień. Dodaj do tego wyzwalacze naramienne, aby zapewnić lepszą rozgrywkę, i był to jeden z najfajniejszych telefonów tego roku.

JBL Tour One M3 Smart TX i Tour Pro 3: Święta łączność z ekranem dotykowym i doskonałym dźwiękiem, Batmanie!

Dzięki temu oszałamiającemu duetowi z trasy JBL zdobył tytuł najbardziej innowacyjnych słuchawek i marki roku TWS. Dość wyszukanie nazwane Tour One M3 Smart TX i Tour Pro 3 miały typowy elegancki i czysty wygląd, który jest znakiem rozpoznawczym słuchawek premium i TWS. Brzmiały też całkiem nieźle, z super ANC i obsługą połączeń, ale to, co uczyniło je niesamowicie fajnymi, to obecność ekranów dotykowych – w przypadku Tour Pro 3 i na towarzyszącym nadajniku z Tour One M3.

jbl tour one m3

Pozwoliły nam sterować słuchawkami i słuchawkami na odległość, bez konieczności manipulowania elementami sterującymi na urządzeniu. Co więcej – zarówno etui, jak i nadajnik można było podłączyć kablem do dowolnego urządzenia, a dźwięk z urządzenia mogliśmy bezprzewodowo odbierać na słuchawkach i słuchawkach. Zasadniczo moglibyśmy ich używać bezprzewodowo z dowolnym urządzeniem wyposażonym w gniazdo audio 3,5 mm – telewizorem, rozrywką samolotową, notebookiem, systemem audio… to była magia dźwięku.

Poco F7: Wreszcie zrobiony z szaleństwa

Zaczęło się od marki skierowanej do maniaków, którzy chcieli odważnego designu i wydajności, ale w ostatnim czasie Poco coraz bardziej staje się marką głównego nurtu, wkraczając w wojnę dotyczącą stosunku specyfikacji do ceny. Jednak w przypadku F7 pokazało nam, że pod tą pozornie normalną powierzchnią wciąż czai się szaleństwo.

poco f7

F7 rzeczywiście mógł poszczycić się naprawdę imponującymi specyfikacjami, ale pod względem wzornictwa wypadł z parkietu maniaków, z subtelnymi zielonymi akcentami na kamerze i rzucającą się w oczy górną częścią pleców w wersji Silver Rydr, która wyglądała jak inżynierska wersja technologicznego nieba, ze śrubami i siatkami. Nawet „normalnie” wyglądające jednostki miały dwukolorowe plecy i te paski z kamerami. Fakt, że działał cholernie dobrze, sprawił, że był to dla nas najbardziej nerwowo i geekowo wyglądający telefon roku!

Xiaomi 15 Ultra: Fotografuje jak Leica, wygląda jak Leica

Rok 2025 był rokiem telefonów z aparatem, a takie marki jak Oppo, Realme i Vivo wypuściły na rynek superinnowacyjne telefony, wszystkie powiązane z wielkimi nazwiskami w fotografii, a niektóre nawet z teleobiektywem w kształcie cygara. Ale najfajniejszym telefonem z aparatem ze wszystkich był Xiaomi 15 Ultra. Marka od jakiegoś czasu współpracuje z Leicą, stosując obiektywy i filtry opracowane przez legendarną niemiecką markę.

xiaomi 15 ultra

Jednak w przypadku 15 Ultra zapożyczono inną cechę Leiki – projekt. Telefon był wyposażony w dwukolorową mieszankę czerni i metalu, charakterystyczną dla serii Leica M, a nawet miał małe logo Leica tuż obok obiektywu. Oczywiście był wyposażony w szereg opcji fotografowania Leiką i jednocalowy czujnik, ale był to pierwszy telefon z obiektywami Leica, który faktycznie wyglądał jak Leica. Jak powie Ci każdy fotograf, chłodniej nie będzie.

Logitech MX Master 4: Nie musisz być Mickeyem, żeby być supermyszą

Gdy rok 2025 dobiegał końca, Logitech delikatnie przypomniał światu, że chociaż smartfony, notebooki i konsole mogą przyciągać najwięcej uwagi, skromna mysz może być również super fajna. Udało się to osiągnąć dzięki doskonałej myszy MX Master 4, która jest rozkoszą dla wielozadaniowców i pod pewnymi względami jest wręcz maleńkim komputerem w naszej dłoni. Jest tu wszystko – dwa kółka przewijania (jedno na środku i jedno z boku), osiem przycisków, a nawet dotykowy panel informacji zwrotnej.

logitech mx master 4

Jeśli jesteś typem człowieka, który lubi całkowicie mikrozarządzać swoją myszą (to maniak), możliwości są tu nieograniczone, począwszy od dostosowania rodzaju reakcji dotykowej, poprzez ustawienie skrótów wokół kursora, po dostosowanie prędkości przewijania. To duża mysz o nieco nietypowym kształcie, ale te metalowe kółka przewijania wyglądają wspaniale, a fakt, że mysz może pracować na niemal każdej powierzchni bez większego hałasu, nadaje jej dyskretną elegancję przypominającą Bonda.

Asus ZenBook A14: Mistrz Zen notebooków

Minęło trochę czasu, odkąd przyczepiliśmy etykietę „fajny” do notebooka z systemem Windows, który nie jest przeznaczony do gier – uważamy, że OG Surface był ostatnim, który otrzymał to oznaczenie ponad dziesięć lat temu. Zmieniło się to w tym roku wraz z Asusem ZenBook A14. Tak, specyfikacje były dobre – wyświetlacz AMOLED, układ Qualcomm Snapdragon X, mnóstwo pamięci RAM i pamięci masowej oraz oszałamiająca żywotność baterii – ale to, co naprawdę wprawiło go w fajną strefę, to projekt.

asus zenbook a14

Nie był głośny, ale niezwykle elegancki, dzięki zastosowaniu nowego materiału – ceraluminium (mieszanki ceramiki i aluminium), który nadał mu gładki, niemal marmurowy wygląd. I ważył mniej niż kilogram, co jest niesamowite, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Dużo było pomruków na temat kompatybilności aplikacji z nową platformą Qualcomm, ale był to właściwie najlepszy notebook, jaki można było zobaczyć w 2025 roku.

iPhone Air: nieidealnie, zachwycająco fajny

Wiemy, że był to rok dwukolorowej serii iPhone’a 17 Pro Cosmic Orange, ale iPhonem, który naprawdę przykuł uwagę, był iPhone Air o dwóch twarzach. Jego cena przyprawiała o zawrót głowy i wiele pisano o tym, że miał tylko jeden aparat i tylko jeden głośnik, ale jeśli chodzi o sam wygląd, był to iPhone roku. Chociaż miał dość widoczne wybrzuszenie aparatu, w większości miał szaloną grubość 5,6 mm i emanował klasą dzięki tytanowej ramie i szkłu Ceramic Shield z przodu i z tyłu.

iphone air

W guzku aparatu znajdował się tylko jeden aparat, ale tym, co sprawiło, że maniacy wzdychali z zachwytu, był fakt, że mieściło się w nim także prawie wszystko poza baterią, przy czym dolna część telefonu była przeznaczona głównie na baterię. Był to prawdopodobnie najbardziej innowacyjnie zaprojektowany telefon zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, i chociaż nie był doskonały (co w przypadku technologii pierwszej generacji prawie nigdy nie jest), wyróżniał się wyrazistym wyglądem i cuchnął niesamowitą technologią. Był to także jedyny iPhone z profesjonalnym chipem dostępny w kolorze czarnym.

Sennheiser Momentum 4 Wireless (edycja na 80. rocznicę): Sennheiser „rzuca” zakrzywioną piłkę w stylu retro

Powszechnie kojarzy się Sennheisera raczej z wydajnością niż z polotem, ale w 2025 roku marka pokazała, że ​​ma dobrą stronę, wydając specjalną edycję z okazji 80. rocznicy bestsellerowego Momentum 4 Wireless. Był to w zasadzie Momentum 4 Wireless, ale wzbogacony o design w stylu retro. Jest to hołd złożony legendarnemu modelowi HD414, którego żółte piankowe nauszniki rozsławiły je w 1968 roku, dodając szereg jasnożółtych reflektorów, od żółtej wyściółki na pałąku po jasnożółte ilustracje na nausznikach.

sennheiser momentum

Najbardziej oszałamiająca jest grafika rzucana z literami w kształcie bąbelków, która była integralną częścią graffiti w Nowym Jorku w latach 70. Wewnątrz muszli znajdują się nawet ilustracje. Zimna niemiecka wydajność spotkała się z chłodną atmosferą Nowego Jorku, w wyniku czego powstały jedne z najfajniejszych słuchawek, jakie można znaleźć. Aha, i brzmią też cudownie!

I jeszcze jedno…

Luminous Edge GO 1500 – Naładuj swój świat… i też go rozbujaj!

Istnieją banki mocy, dzięki którym Twój telefon, a nawet notebook będzie działał... i są też przenośne elektrownie, takie jak Edge GO 1500 firmy Luminous. Jest mniej więcej tak duży i ciężki jak spakowana walizka (około 15 kg), ma własny uchwyt i torbę do przenoszenia. Dlaczego chcesz go nosić ze sobą?

luminous edge go

Cóż, ponieważ dzięki mocy wyjściowej 200 W i pojemności baterii 1120 Wh praktycznie zasila wszystko, co masz. Od laptopów po drony, trasy, projektory, konsole, a nawet minilodówki – ta elektrownia może naładować je wszystkie. Zawiera nawet dwa mikrofony bezprzewodowe i jest wyposażony we własny system audio o mocy 90 W i obsługę wejść gitarowych na żywo. Nie jest tani (prawie 1 00 000 rupii), ale jego przenośność i wszechstronność w połączeniu z bardzo fajnym designem sprawiają, że jest to idealne źródło zasilania dla mobilnych twórców treści. Podłącz do tej ładowarki wszystkie gadżety, jakie posiadasz, i śpiewaj podczas ładowania – a ładują się całkiem szybko!